wtorek, 5 maja 2015

Prolog


Co zrobisz kiedy przystawię ci nóż do gardła, a ty dostaniesz czkawki?



 Zakapturzona postać poruszała się bezszelestnie ulicami Shadow Hills. Sunęła przed siebie nie ściągając niczyjej uwagi. Było grubo po północy, a jedyną żywą duszą w okolicy było paru nastoletnich chłopców palących papierosy pod murem. Jednak postać nie zwracała na nich uwagi tylko szła przed siebie. Nie przeszkadzał jej chłód ani późna godzina. Miała ważne zadanie do wykonania i nie zamierzała odpuścić.
 Kiedy postać zjawiła się na ulicy Radcliff Way wyciągnęła z kieszeni telefon HTC One. Była godzina druga jedenaście. Idealna pora. Wszyscy już spali, albo po prostu przebywali w domach. Perfekcyjnie. Żadnych świadków. Żadnych problemów. 
 Postać przyśpieszyła kroku i przeszła na bogatą ulicę Old Shadow. Rozglądała się szukając domu z numerem dziewięćdziesiąt siedem. Mijała wielkie domy zamożnych ludzi. Nigdzie nie paliły się światła. Wszyscy spali.
 Dom z numerem dziewięćdziesiąt siedem okazał się być wielkim, murowanym klockiem w kolorze kawy z mlekiem. Dach pokrywały ciemnobrązowe dachówki, a przed wielkim garażem stały trzy sportowe auta: Mercedes. Subaru i BMW. Były po tuningu i to nie tylko wewnętrznym. Postać jednak nie była nimi zainteresowana. Jak najciszej przeskoczyła przez bramkę i weszła na posesję. Teraz już nie próbowała być dyskretna. Wzięła wielką, metalową rurę i wybiła okno kuchenne. Weszła przez dziurę i nie zwracając na nic uwagi pobiegła schodami w górę. 
 Otworzyła z hukiem mahoniowe drzwi prowadzące do sypialni. Na wielkim łożu leżał nagi mężczyzna. Obok niego spała kobieta. Wyglądała na prostytutkę. Postać wskoczyła na łóżko.
 Mężczyzna obudził się, a kiedy ujrzał postać dostał palpitacji serca. Chciał sięgnąć po broń leżącą na stoliku nocnym, ale ona była szybsza. Wyjęła z kieszeni nóż i przystawiła mu do gardła.
- Poczekaj - błagał mężczyzna - dam ci czego tylko chcesz, ale błagam...
Nie dokończył swojej wypowiedzi, bowiem postać schowała nóż, a wyciągnęła pistolet. Przystawiła broń palną do skroni mężczyzny i bez jakiegokolwiek zawahania pociągnęła za spust. 
 Prostytutka obudziła się i zaczęła krzyczeć. Jednak postać była bezlitosna. Po upływie zaledwie sekundy. kobieta opadła martwa na poduszki. 
 Wszędzie było mnóstwo krwi. Postać zeskoczyła z łóżka. Na skutek tej czynności z jej głowy spadł kaptur odsłaniając długie pasma brązowych włosów...  


Obserwatorzy